Thursday, September 12, 2013

Z Zasłyszenia

Kilka godzin temu dowiedziałem się, że chłopczyk, którym się od czasu do czasu opiekowałem, kiedy miał pięć lat właśnie się ożenił. Jak to jest, że te wszystkie dzieciaki się, starzeją, a ja jestem cały czas taki sam?

Właśnie dostałem wiadomość, od mojej koleżanki, z którą straciłem kontakt trzydzieści lat temu. Wiadomość brzmiała: „Robert. Byłam w tobie wtedy taka zakochana. Jak mogłeś się tak zestarzeć?”
Co się stało w ciągu tych kilku godzin?



“Spójrz tato, to robak” – Powiedział mały chłopiec, do swojego ojca, po dokonaniu odkrycia na schodach mego domu.
„To żuk” – Powiedział ojciec.
„Zabijmy to.”
„Dlaczego chcesz Go zabić?”
“Bo może kogoś ugryźć.”
„On nikogo nie ugryzie. Nie trzeba się Go bać i zobacz, to tylko skorupka. Nie ma w niej Nikogo.”
„To czy mogę Go zabrać do domu?”
„Oczywiście”
Chłopczyk podniósł ostrożnie pustą skorupkę żuka i bacznie się jej przyglądając odszedł.
Kiedy odchodził, usłyszałem jeszcze jak zapytał:
“Jak Go nazwiemy?”

No comments:

Post a Comment