Kilka godzin temu dowiedziałem się, że chłopczyk, którym się od czasu do czasu opiekowałem, kiedy miał pięć lat właśnie się ożenił. Jak to jest, że te wszystkie dzieciaki się, starzeją, a ja jestem cały czas taki sam?
Właśnie dostałem wiadomość, od mojej koleżanki, z którą straciłem kontakt trzydzieści lat temu. Wiadomość brzmiała: „Robert. Byłam w tobie wtedy taka zakochana. Jak mogłeś się tak zestarzeć?”
Co się stało w ciągu tych kilku godzin?
“Spójrz tato, to robak” – Powiedział mały chłopiec, do swojego ojca, po dokonaniu odkrycia na schodach mego domu.
„To żuk” – Powiedział ojciec.
„Zabijmy to.”
„Dlaczego chcesz Go zabić?”
“Bo może kogoś ugryźć.”
„On nikogo nie ugryzie. Nie trzeba się Go bać i zobacz, to tylko skorupka. Nie ma w niej Nikogo.”
„To czy mogę Go zabrać do domu?”
„Oczywiście”
Chłopczyk podniósł ostrożnie pustą skorupkę żuka i bacznie się jej przyglądając odszedł.
Kiedy odchodził, usłyszałem jeszcze jak zapytał:
“Jak Go nazwiemy?”
No comments:
Post a Comment